Czas zaopiekować się iławskimi rzeźbami przy ul. Niepodległości.
17 listopada 2020
Czas zaopiekować się iławskimi rzeźbami przy ul. Niepodległości.

Wszyscy iławianie, jak i odwiedzający nas goście, nie wyobrażają sobie Iławy bez czterech rzeźb, stojących przy głównej ulicy miasta. Bez nich krajobraz Iławy z pewnością nie byłby już taki sam. Teraz władze miasta chcą troskliwiej się nimi zaopiekować. Dlaczego właśnie teraz? Przeprowadzone badania mówią, że to ostatni dzwonek.

Rzeźby przy ul. Niepodległości w Iławie stoją od 1974 roku. Przeniesiono je tu ze zrujnowanego pałacu Finckensteinów w Kamieńcu Suskim. Są to: Herkules, Jowisz, Junona i alegoria Rozwagi, interpretowana przez niektórych jako Meduza. Trzy pierwsze rzeźby powstały w latach 30. XVIII wieku- jako wystrój groty parkowej, zaś czwarta w latach 60. XVIII wieku, gdy wszystkie cztery przeniesiono na portal elewacji ogrodowej przebudowywanego wówczas pałacu.

Rzeźby od lat wykorzystywane są w przekazie promującym nasze miasto Iławę i okolice. Ruiny pałacu w Kamieńcu leżą wprawdzie bliżej Susza niż Iławy, ale przez związek tego miejsca z legendą napoleońską, pobyt cesarza Francuzów w 1807 roku oraz ówczesny epizod jego romansu z Marią Walewską, czynią z alegorycznych figur nośny potencjał promocyjny miasta – mówi burmistrz Dawid Kopaczewski. Rzeźby tak mocno wrosły w przestrzeń Iławy, że wszystkim wydaje się, iż są czymś wiecznym, niezmiennym i niezniszczalnym. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Ich stan jest zły, postanowiliśmy mocniej się o nie zatroszczyć. To może być ostatni moment, zanim całkowicie zniszczeją- dodaje Kopaczewski.

We współpracy Wydziału Utrzymania Mienia Komunalnego z Pełnomocnikiem Burmistrza ds. Przestrzeni Publicznej podjęte zostały działania mające na celu uratowanie rzeźb przed całkowitą destrukcją. Na początek potrzebna była fachowa ocena stanu ich zachowania. Przeprowadzono kwerendę archiwalną oraz przeanalizowano dostępną dokumentację związaną z przeniesieniem figur z Kamieńca do Iławy, a także z przeprowadzonymi dotychczas pracami konserwatorskimi- komentuje dr Wiesław Skrobot Pełnomocnik Burmistrza ds. Przestrzeni Publicznej.
W efekcie okazało się, że w latach 70., 80. i 90. XX wieku figury poddawane były różnym zabiegom konserwatorskim,
ale niewystarczającym, a dokumentacja prac jest niepełna. Do fachowej oceny stanu rzeźb zaprosiliśmy Marię Rudy, konserwatora dzieł sztuki i znawczynię rzeźby barokowej, ekspertkę Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pani konserwator oceniła stan rzeźb jako katastrofalny, wymagający natychmiastowych działań ratowniczych- mówi Skrobot.


Zgodnie ze wskazaniem fachowca rzeźby powinny zostać przeniesione w inne miejsce. Ich obecna lokalizacja naraża je bowiem na szkodliwe działanie spalin i drgań wywoływanych przez intensywny ruch samochodowy. Wskazania z przeprowadzonych prac nad rzeźbami już w latach 80. i 90. wyraźnie mówiły o konieczności przeniesienia rzeźb. Być może, gdyby wówczas zastosowano się do tych wskazań, rzeźby z Kamieńca nie byłyby dzisiaj w tak tragicznym stanie. Decyzja o przeniesieniu rzeźb jeszcze nie zapadła, ale są one dla miasta bardzo cenne i zapewniam, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby je uratować - komentuje burmistrz.

Pozostałe aktualności

W skrócie


Pytanie do burmistrza


Zapytaj burmistrza Zadaj pytanieZobacz odpowiedzi
pogoda.net